wtorek, 17 maja 2011

Ubezpiecz swój dom przed pożarem

Wczoraj byłem świadkiem pożaru w mojej okolicy. W jakimś domku jednorodzinnym było spięcie instalacji elektrycznej, iskra zaprószyła ogień i tak się zaczęło. Niestety dzień pracujący, osiedle dość nowe z młodymi ludźmi, więc mało ludzi akurat w domu.
Zanim ktoś zauważył dym, ogień strawił większość budynku i już zaczynał się rozprzestrzeniać na kolejne. Na szczęście dzięki sprawnej akcji ratunkowej straży pożarnej, tylko jeden budynek spłonął. Dzięki Bogu nikomu nic się nie stało i nikogo w środku nie było. Właściciel domu zestresowany – nie dziwię się. Ale mówił, że jest dobrze ubezpieczony, więc przynajmniej tyle dobrego.
Cała ta sytuacja przypomniała mi, że nikt nie jest bezpieczny od różnych nieszczęść, człowiek miał ubezpieczenie, więc stanie na nogi, a co by było, gdyby nie miał? Koniec, załamać się tylko. Dlatego ja nigdy nie oszczędzam jeśli chodzi o ubezpieczenie mieszkania. Jakieś inne, turystyczne albo AC samochodu to mogę zrozumieć, że ludzie nie chcą pieniędzy wydawać. Ale nieruchomości to powinno być w ogóle obowiązkowe...

Warto się ubezpieczyć!

Jeśli tak jak ja macie własne mieszkanie lub dom, to wiece, że jest to najprawdopodobniej najcenniejsza materialna rzecz jaką posiadacie, lub będziecie kiedykolwiek posiadać. Jasne jest zatem, że ubezpieczenie naszej nieruchomości jest po prostu musem.
Strata naszego dobytku może się zdarzyć w każdej chwili. Nawet jeśli mieszkamy na terenach, których nie odwiedzają powodzie i omijają huragany, zawsze nasz dom, czy mieszkanie może ogarnąć ogień z wadliwej instalacji elektrycznej, albo możemy paść ofiarą włamywacza. W porównaniu z niepowetowaną utratą całego dobytku, kilkudziesięciu złotowa składka ubezpieczenia wypada całkiem nieźle. Kiedy widzę straszne obrazy powodzi nawiedzających nasz kraj coraz częściej i płaczących przed kamerami powodzian, którzy stracili cały dobytek, z jednej strony oczywiście żałuje ich bardzo, ale z drugiej dziwię się, że nie zainwestowali w polisę ubezpieczenia, to naprawdę niewielki wydatek.